Co ciekawsze opowieści o genezach niektórych piosenek...


Yesterday

Pewnego dnia McCartney obudził się, a po głowie ciągle krążyła mu pewna melodia. Podobno miał mu zagrać ją we śnie diabeł na skrzypcach. Paul obszedł wszystkich swoich znajomych pytając ich czy znają melodię, ale każdy z nich odpowiadał przecząco. Doszedł więc do wniosku, iż sam jest autorem piosenki do której wkrótce ułożył słowa, a stała się ona jednym z największych przebojów w historii muzyki.


Hey Jude

Paul McCartney, gdy John związał się z Yoko Ono, bardzo współczuł zaprzyjaźnionej Cynthii Lennon porzuconej przez Johna i synowi Julianowi. Jadąc pewnego dnia samochodem Paul zaczął śpiewać melodię z tekstem, który miał wyrażać współczucie dla Juliana. Wkrótce Paul opracował melodię, a piosenkę nazwał "Hey Jules". Potem, aby było łatwiej zaśpiewać tekst przerobiono z Jules na Jude i zostało "Hey Jude".


Twist And Shout

Niełaskawy (pozornie) los sprawił, że John tuż przed nagraniem pierwszego albumu (cały powstał jednego dnia) grupy przeziębił się i miał chore gardło, toteż jego głos był niezwykle zachrypnięty. Całymi dniami ssał pastylki jednak niewiele mu to pomagało. Mimo problemów Lennona ze zdrowiem Beatlesi musieli nagrać "Twist And Shout" - zostawiono ten utwór na koniec sesji, bo było wiadomo, że Lennon całkowicie zedrze sobie głos śpiewając piosenkę. Stanu gardła Johna nie poprawiał absolutnie fakt, iż piosenkę tę grupa nagrywała ponad 70(!) razy. Ostatecznie wybrano wersję numer 31, a zachrypnięty głos Johna okazał się dużym atutem i nadał piosence niesamowite brzmienie.


Tomorrow Never Knows

Po nagraniu melodii do piosenki puszczono ją od tyłu i dopiero do takiej ścieżki dźwiękowej John Lennon napisał słowa tej dosyć dziwnej, trzeba przyznać piosenki.


All You Need Is Love

25 czerwca miał być wyemitowany pierwszy w historii telewizji program transmitowany drogą satelitarną - "Our World". Do udziału w nim zaproszono oczywiście grupę The Beatles - największą gwiazdę tamtych czasów. Grupa miała wykonać nowy utwór, do napisania którego zobowiązał się John. Lennon, jak to Lennon, zupełnie o tym zapomniał i na kilka dni przed programem przypomniał sobie o tym, iż musi napisać piosenkę. Piosenka była naprędce pisana i nagrywana, ale w końcu wraz z Mickiem Jaggerem i Ericiem Claptonem, bratem Paula, a także wieloma innymi przyjaciółmi grupy wykonano ją w programie i stała się jedną z najważniejszych kompozycji Beatlesów, hymnem hipisów.


Don't Bother Me

Nie bez przyczyny pierwszy utwór Harrisona wydany na płycie nosi taki tytuł (po polsku
Nie Dręczcie Mnie). Gdy po wydaniu albumu "Please Please Me" rozpoczął się okres Beatlemani fani grupy wciąż dręczyli Georga pytając go, dlaczego on nie pisze żadnych piosenek dla czwórki. Harrison się zdenerwował i napisał piosenkę będącą odpowiedzią na ciągłe, jak on uważał, ataki jego wielbicieli.


She Said She Said

Pewnego dnia Ringo, George i John byli na wystawnym przyjęciu w Hollywood. Był obecny tam też m.in znany aktor Peter Fonda. W czasie imprezy zaćpany Fonda bez przerwy powtarzał słowa "I know what it's like to be dead". Te słowa Lennon zacytował później w piosence wydanej na albumie "Revolver".


A Day In Life

Beatlesi oprócz śmierci Epsteina przeżyli jeszcze jedno poważne wydarzenie tego typu. Odszedł z tego świata Tary Brown, przyjaciel zespołu. Był on multimilionerem, spadkobiercą fortuny Guinessa. John i Paul skomponowali dla niego epitafium - właśnie wyżej wymienioną piosenkę.


I Wanna Be Your Man

Pewnego dnia chłopcy jadąc taksówką przez Londyn zauważyli na ulicy strapionego Andrew Loog Oldhama, menadżera The Rolling Stones. Okazuje się, że Stonesi nagrywają właśnie singiel, czas ucieka, a potrzebna jest druga piosenka. John i Paul od razu wzięli się za tworzenie nowego utworu i po napisaniu części w taksówce, resztę dopisali w studio. Całość trwała kilka minut i już nowy utwór dla Stonesów był gotowy. Stał się on przebojem grupy, potem został też wydany na albumie With The Beatles przez fab four.


Lucy In The Sky With Diamonds

Pewnego dnia Lennon po powrocie do domu zauważył rysunek swego syna - Juliana, przedstawiający dziewczynkę w chmurach. John spytał syna co jest na obrazku, a ten odpowiedział mu, że to Lucy na niebie z diamentami (po angielsku "Lucy in the sky with diamonds"). To właśnie rysunek Juliana stał się tematem napisanej przez jego ojca piosenki. Jej tytuł budził kontrowersje, bo pierwsze litery nazw tworzą znany wszystkim skrót - LSD, jednak John stale zaprzeczał jakoby utwór miał narkotyczne podteksty.


A Hard Day's Night

Inspiracją do napisania tej piosenki były słowa, które kiedyś wypowiedział Ringo. Otóż perkusista The Beatles po kolejnej wieczorno-nocnej sesji nagraniowej stwierdził "To była noc po ciężkim dniu" (ang. "It's been a hard day's night"). Jak wiadomo Lennon czerpał pomysły na piosenki z różnych źródeł i to tymi słowami rozpoczyna się tyułowy utwór trzeciej płyty Beatlesów.


Please Please Me

Inspiracją do napisania tej piosenki były dla Johna dwa utwory. Pierwszy z nich to "Only The Lonely" Roya Orbisona - Lennon chciał napisać piosenkę właśnie w tym stylu, kiedy usłyszał w radiu ten utwór Orbisona - było to w mieszkaniu jego ciotki, a na łóżku była różowa narzuta. Johna intrygowało też podwójne użycie słowa "please" w utworze Binga Crosbyego, który zaczynał się słowami "Please lend a little ear to my pleas". Gdy Beatlesi poszli z tą piosenką do Georga Martina, by ją nagrać ten polecił im, by przyspieszyli trochę tempo - gdy tak zrobili Martin powiedział - "Macie swój pierwszy numer jeden".


Here comes the sun

George Harrison zmęczony sprawami i całym szumem wokół "Apple" postanowił wybrać się do Erica Claptona. Wieść niesie :-), że George ułożył "Here comes the sun" w ogrodzie Claptona na jednej z jego akustycznych gitar. Wspomniany utwór obok "Something i "While my Guitar Gently Weeps" stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych piosenek Georga z końca lat `60.